BIP
Logotyp Ucze sie w TG

W piątkowy wieczór 21 lutego 2014 r. reprezentacyjne sale pałacu w Nakle Śląskim rozbrzmiewały muzyką, poezją oraz gwarem licznie przybyłych gości. W taki to bowiem sposób została otwarta najnowsza wystawa Centrum Kultury Śląskiej – „Obrazki ze Śląska” Grzegorza Chudego. Pełne uroku akwarele prezentujące Śląsk, którego już nie ma.


W piątkowy wieczór 21 lutego 2014 r. reprezentacyjne sale pałacu w Nakle Śląskim rozbrzmiewały muzyką, poezją oraz gwarem licznie przybyłych gości. W taki to bowiem sposób została otwarta najnowsza wystawa Centrum Kultury Śląskiej – „Obrazki ze Śląska” Grzegorza Chudego. Pełne uroku akwarele prezentujące Śląsk, którego już nie ma.

Przybyłych tego wieczoru do pałacu gości, a także samego artystę oraz poetkę Ewę Parmę, autorkę wierszy pisanych specjalnie do tych malunków, czekała spora niespodzianka w postaci wierszy naklejonych na podłodze. Dodatkowym atutem wystawy są też czerwone balony, stały i bardzo charakterystyczny element magicznych prac Chudego. Wśród zwiedzających znaleźli się m.in. prof. Werner Lubos oraz Edward Inglot, który właśnie tu, w Nakle Śląskim, chce mieć swoją ostatnią wielką wystawę. Jego marzenie spełni się już w listopadzie. Jak zwykle zjawiła się liczna grupa słuchaczy tarnogórskiego Uniwersytetu III Wieku (którzy potem pięknie zaśpiewali Marcinowi Wyrostkowi), pojawili się także podopieczni Domu Pomocy Społecznej z Nakła Śląskiego, niosąc z sobą pęk czerwonych balonów.

Wypełniwszy dwie wielkie sale na parterze, uczestnicy wernisażu w pełni poddali się czarowi poezji Ewy Parmy, odczytywanej wspólnie z Grzegorzem Chudym (do niego należała wersja śląska, często witana serdecznym śmiechem zebranych). Nie da się ukryć, że hasło „poezja po śląsku” była dla wielu osób powodem, dla którego przyszli tego wieczora. Wielką atrakcją tego wydarzenia stał się również koncert muzyki świata w wykonaniu zespołu specjalnie utworzonego na ten wernisaż: Grzegorza Chudego, który gra także w zespole Beltaine, Adama Romańskiego, Martyny Ciecieręgi oraz słynnego akordeonisty Marcina Wyrostka. Grano muzykę polską, celtycką, francuską (w tym bretońską), trochę poetycką, trochę skoczną, ale tak, że aż ciarki chodziły po plecach. Nic dziwnego, że pożegnano ich – po kilku bisach – rzęsistymi brawami.

O wrażeniach z tego niezapomnianego (bo jak inaczej to określić) wieczoru można było potem pogawędzić przy tradycyjnym małym co nieco. Na stole, przygotowanym przez „Rogate Ranczo”, znalazły się potrawy oczywiście śląskie: krupniok i pajda z „tustym”. Ale przede wszystkim można było spotkać się i porozmawiać z bohaterami wieczoru: Grzegorzem Chudym i Ewą Parmą. Oni sami byli tym wernisażem – wystawą i atmosferą – zachwyceni.

Tekst: CKŚ
Fot. Marek Wesołowski i Renata Głuszek.

Call Now ButtonZadzwoń teraz