BIP

Medale na mistrzostwach w Baku!

Data publikacji: 4 czerwca 2014

W dniach 30-31 maja w dalekim Baku, stolicy Azerbejdżanu, odbyły się Mistrzostwa Europy Seniorów i Juniorów Karate Kyokushin/ Shinkyokushin. W Mistrzostwach w reprezentacji Polski wystartowała piątka zawodniczek i zawodników tarnogórskiego TKS-u „Karate”. Znakomicie zaprezentowali się Marta Lubos, która wywalczyła brązowy medal w kategorii do 55 kg kobiet oraz Szymon Grzegorzyca, który zdobył taki sam krążek w kategorii do 55 kg juniorów.


W dniach 30-31 maja w dalekim Baku, stolicy Azerbejdżanu, odbyły się Mistrzostwa Europy Seniorów i Juniorów Karate Kyokushin/ Shinkyokushin. W Mistrzostwach w reprezentacji Polski wystartowała piątka zawodniczek i zawodników tarnogórskiego TKS-u „Karate”. Znakomicie zaprezentowali się Marta Lubos, która wywalczyła brązowy medal w kategorii do 55 kg kobiet oraz Szymon Grzegorzyca, który zdobył taki sam krążek w kategorii do 55 kg juniorów.

Marta Lubos w drodze na podium pokonała w eliminacjach bardzo groźna Bułgarkę Violetę Litovską, a w ćwierćfinale po bardzo wyczerpującej walce i dwóch dogrywkach wielokrotną medalistkę Mistrzostw Europy Hiszpankę Nerię Casas Garrido. W półfinale czekała na nią Mistrzyni Europy sprzed 2 lat i wicemistrzyni z ubiegłego roku, a także trzecia zawodniczka ostatnich Mistrzostw Świata Litwinka Diana Maciute. To zawodniczka z Litwy była zdecydowaną faworytką tego półfinału jednak Tarnogórzanka, która w ubiegłym roku wywalczyła tytuł Mistrzyni Europy wśród młodzieżowców do 22 lat nie zamierzała poddawać się przed walką. Walki półfinałowe miały rozpocząć się po serii pokazów około godziny 16:00 jednak nagle siedząca na trybunach zawodniczka TKS-u została wywołana do walki około godziny 14:00! Okazało się, że półfinały kobiet przeniesiono na wcześniejszą godzinę… nie informując o tym wszystkich półfinalistek. Za ustalenie programu walk był odpowiedzialny sędzia … litewski! W tej sytuacji nierozgrzana i nieprzygotowana do walki Marta mimo dzielnej postawy uległa po dogrywce utytułowanej rywalce.

Szymon Grzegorzyca w eliminacjach miał wolny los, a w ćwierćfinale pokonał bardzo silnego reprezentanta gospodarzy Badira Poladova. W półfinale zmierzył się z Mistrzem Europy kadetów sprzed 2 lat Litwinem Vitmantasem Kutkeviciusem. Szymon, który przed rokiem wywalczył tytuł wicemistrza Europy Kadetów mimo bardzo ambitnej postawy nie dał rady Litwinowi i musiał zadowolić się brązowym krążkiem.

Pozostali startujący w Mistrzostwach zawodnicy TKS-u także zaprezentowali się dobrze. Startująca w kategorii do 55 kg Klaudia Mastalerz po wyrównanej walce przegrała z późniejszą sensacyjną Mistrzynią Europy Rumunką Eleną Constantin. Dobrosława Habraszka po zdecydowanej wygranej w pierwszej rundzie eliminacji z Gruzinką Tamar Bibileishvili, w drugiej rundzie przegrała z późniejszą brązową medalistką Szwedką Cecilią Wallin. Nasz faworyt Marek Wolny, który z dwóch poprzednich Mistrzostw Europy wracał z brązowym medalem, tym razem już w eliminacjach wylosował bardzo trudnego rywala, wicemistrza Europy sprzed dwóch lat Edgara Sicinskiego z Litwy. Zawodnicy ci spotkali się w półfinale Mistrzostw Europy w Antwerpii dwa lata temu. Wtedy Litwin zwyciężył dość wyraźnie. Tym razem walka i dogrywka były bardzo zacięte ale sędziowie także tym razem Litwina wskazali jak zwycięzcę.

W Mistrzostwach wystartowało ponad 250 zawodników z 17 krajów w tym wszyscy najsilniejsi zawodnicy europejscy. Ze względu na bardzo wysokie koszty wyjazdu do Baku około 10 Federacji zrezygnowało z wyjazdu. Reprezentanci Polski wywalczyli ponadto w seniorach 1 srebrny medal (Agata Kaliciak z Wrocławia w kategorii +65 kg) oraz w juniorach 1 złoty, 1srebrny i 4 brązowe medale.

Bogdan Lubos /trener/: Cieszą dwa medale wywalczone w bardzo trudnej konkurencji. Wprawdzie kilka słabszych reprezentacji nie przyjechało ale poziom tych, którzy walczyli był wyjątkowo wysoki. Medal Marty cieszy wyjątkowo bo w marcu przeszła poważną operację, później na trzy tygodnie przed Mistrzostwami odniosła kontuzję kolana, a rehabilitację zakłóciła awaria kriokomory w GCR. Marta walczyła bardzo dobrze i szkoda, że przez organizacyjny bałagan nie mogła walczyć na 100% w półfinale. Szymon drugi rok z rzędu zdobywa medal Mistrzostw Europy co potwierdza jego bardzo prawidłowy rozwój. Mieliśmy w tym roku wyjątkowego pecha w losowaniu. Marek Wolny trafił na silnego Litwina, którego walka z naszym zawodnikiem kosztowała mnóstwo sił i po łatwej wygranej w ćwierćfinale nie był już w stanie stanąć do walki półfinałowej. Klaudia od razu trafiła na późniejszą Mistrzynię Europy, a Dobrosława na walczącą siłowo Szwedkę, a takiego stylu walki nasza zawodniczka bardzo nie lubi. Za rok Mistrzostwa odbędą się w Warszawie i wtedy mam nadzieję nasi zawodnicy znowu będą walczyli o medale.

Call Now ButtonZadzwoń teraz