BIP

Rowerem dookoła Morza Czarnego

Data publikacji: 24 sierpnia 2016

Czworo reprezentantów powiatu tarnogórskiego – Edyta Grajczyk z Pniowca, Robert Jaruszowiec z Tworoga, Marcin Kroczek z Potępy i Malwina Liszczyk z Karchowic – uczestniczy w wyprawie rowerowej, której trasa liczy osiem tysięcy kilometrów i prowadzi przez 15 krajów, m.in. dookoła Morza Czarnego.

Czworo reprezentantów powiatu tarnogórskiego – Edyta Grajczyk z Pniowca, Robert Jaruszowiec z Tworoga, Marcin Kroczek z Potępy i Malwina Liszczyk z Karchowic – uczestniczy w wyprawie rowerowej, której trasa liczy osiem tysięcy kilometrów i prowadzi przez 15 krajów, m.in. dookoła Morza Czarnego.
To już dziesiąta taka wyprawa, nazywana “Misją JUT”. Rozwinięcie tajemniczego skrótu JUT to “Jezu Ufam Tobie”. Rowerzyści podczas wyprawy modlą się o miłosierdzie dla świata. Codziennie uczestniczą we mszy świętej i odmawiają koronkę do miłosierdzia Bożego.
– Moja córka jedzie po raz drugi, a musiała przejść wcześniej dwie wyprawy przygotowawcze – mówi Lucjan Grajczyk, ojciec Edyty. – Wszyscy członkowie wyprawy mają jednolite stroje, ze swoimi nazwiskami, a jeden z nich wiezie ze sobą, na trzymetrowym maszcie z wędki, biało-czerwoną polską flagę. Wyglądają imponująco.
Rowerzyści pokonają osiem tysięcy kilometrów w ciągu ośmiu tygodni. Wyjechali z Kokotka, i w to samo miejsce wrócą 25 września. W wyprawie, której organizatorem i opiekunem jest o. Tomasz Maniura OMI, bierze udział 37 osób. Ojciec Tomasz jest kapłanem odpowiedzialnym za ogólnopolskie duszpasterstwo młodzieży oblackiej i prowadzi w Kokotku Centrum Formacji NINIWA.
Coroczne wyprawy rowerowe to sprawdziany wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Osiem tygodni w trudnych warunkach, ciągle z tymi samymi oso0bami, to duże obciążenie dla psychiki.
– Młodzież oczekuje stawiania jej konkretnych wymagań, nie szuka nudy i bylejakości – mówi o. Tomasz Maniura. Młodzi chcą się sprawdzić i szukają Boga przez silne doświadczenia.
Charyzma i szczerość ojca Tomasza przyciąga nie tylko młodzież. W tegorocznym składzie “NINIWA Team” – bo taką nazwę nosi ekipa rowerzystów – jest 73-letni Leon Karpeta z Rudy Śląskiej.
Tradycyjnie w czasie wyprawy rowerzyści pokonują średnio 150 km dziennie. Jeżdżą z bagażem (ok. 30 kg na osobę) i bez pomocy samochodu technicznego. Nie organizują swoich noclegów, bo nigdy nie wiedzą, dokąd dojadą. Jak mówią, to “jazda na wiarę”, która jest możliwa tylko dzięki powierzeniu się woli najwyższego przewodnika.
Dzień wolny od jazdy przypada w każdą niedzielę, ale jest to czas nie tylko poświęcony na wypoczynek, ale i na naprawy sprzętu czy pranie ubrań.
Po powrocie uczestnicy napiszą swoje relacje z wyprawy, które w listopadzie ukażą się w formie książki. Dochody z jej sprzedaży zostaną przeznaczone na kolejną wyprawę.

Relacje z tegorocznej wyprawy można śledzić na bieżąco na stronie www.niniwateam.pl oraz na profilu www.facebook.com/niniwateam

Call Now ButtonZadzwoń teraz